Przyznaję bez żenady - jestem nieuleczalnym sushiżercą. Zazwyczaj nie jestem zanadto żarłoczna, ale sushi pochłaniam w ilościach ponadnormatywnych :) Japończyków cenię jednak nie tylko za to wspaniałe danie, ale też za sztukę, estetykę, stylistykę. Podjęłam zatem próbę wykonania czegoś w stylu japońskim, korzystając z pięknego zestawu papierów do scrapbookingu kupionego kiedyś za kilka złotych w Lidlu (czy Lidl nie mógłby otworzyć sieci sklepów DIY? Prooooszę :)
Tsuru to po japońsku żuraw - motyw żurawia jest bardzo popularny w Japonii, żuraw przynosi szczęście. Moje żurawie ulokowałam na pudełku mieszczącym obrączki na serwetki oraz na szklanym talerzu - wprawdzie obrączki na serwetki nie wydają mi się typowe dla japońskiej kultury kulinarnej, ale ja przecież jestem z Europy :) A serwetek się przy jedzeniu sushi używa, bo wypada jeść zarówno pałeczkami, jak i rękami!
A propos Japonii - wszystkim zainteresowanym serdecznie polecam arcyciekawą książkę Joanny Bator Japoński wachlarz. Powroty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz