czwartek, 3 kwietnia 2014

Lakier szklący Renesans

Dziś wpis techniczny. Każdy, kto choćby liznął decoupage, wie, że ilość preparatów przeznaczonych do tej zabawy jest niemal nieskończona :) Nawet wprawnym dekupażystkom trudno jest się w tym odnaleźć, co chwila producenci wypuszczają coś nowego, a eksperymenty niestety kosztują, bo wszystkie te farby, lakiery, kleje, werniksy, media itd. nie należą do tanich. Warto zatem dzielić się własnymi doświadczeniami z zastosowania konkretnych preparatów.
Na pierwszy ogień mój ulubieniec - wodny lakier szklący marki Renesans

Jest to lakier, jak sama nazwa wskazuje, wodorozcieńczalny, pędzle płuczemy wodą. Osobiście staram się używać wyłącznie preparatów wodnych, nie znoszę babrania się w rozpuszczalnikach i lakierów rozpuszczalnikowych używam tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Lakier łatwo się nakłada, choć trzeba pamiętać o użyciu dobrego, miękkiego pędzla oraz pracować nim sprawnie, nie "jeżdżąc" pędzlem za wiele razy, co pozwoli uniknąć tworzenia się pęcherzyków powietrza.
Lakier jest całkowicie przezroczysty, nie zażółca lakierowanej powierzchni zarówno bezpośrednio po nałożeniu (nawet wielu warstw), jak i nie żółknie z biegiem czasu. Czy polakierowana powierzchnia faktycznie wygląda jak szkło? No nie łudźmy się, to nie jest szkło, zatem przedmiot np. drewniany wylakierowany szklącym Renesansem będzie po prostu mocno błyszczący. Na przykład:


Lakier ten nadaje się doskonale do wykańczania przedmiotów szklanych - butelek czy talerzy. Jako że szklaną rzecz możemy potraktować wysoką temperaturą, polakierowaną pracę warto wypiec w piekarniku, co, jak dość zabawnie pisze producent na etykiecie, nada jej "szklistego aspektu" :) Zalecenie do wypalania to 80 stopni, ja zazwyczaj ustawiam piekarnik na 90 stopni i wypalam w nim przedmiot przez półtorej godziny. Wizualnie powierzchnia lakieru niewiele się wskutek tego zmienia, natomiast faktycznie staje się twarda jak szkło, znacznie odporniejsza na zarysowania, oczywiście jest także całkowicie wodoodporna, zatem ozdobione butelki czy talerze są w pełni użytkowe i nadają się do mycia (ręcznego!). Za tę twardość i odporność po wypieczeniu bardzo cenię ten lakier, ponadto jest to preparat dobrze współpracujący z innymi lakierami - śmiało można go zastosować tylko jako ostatnią warstwę dla nadania bardziej lśniącego, szklistego wyglądu, uprzednio lakierując pracę jakimś innym lakierem akrylowym lub poliuretanowym. Nie zdarzyło mi się, aby taka kombinacja zaskutkowała jakimiś niepożądanymi efektami, co niestety kilkukrotnie miało miejsce przy użyciu lakieru szklącego Maimeri, który potrafi popękać, a nawet złuszczyć się po nałożeniu go na inny lakier.

Bardzo lubię ten lakier i zużywam go sporo, choć niestety nie jest tani - za słoiczek 125 ml trzeba zapłacić co najmniej 19-20 zł. Wykańczam nim wszystkie prace ze szkła czy ceramiki, a także bransoletki drewniane czy pisanki.
Podsumowując - zalety lakieru szklącego Renesans to dobra przejrzystość, brak żółknięcia, łatwe nakładanie przy pomocy pędzla i możliwość czyszczenia narzędzi wodą, wysoki połysk, możliwość utrwalenia w wysokiej temperaturze, twardość i odporność na zarysowania.
Wady - stosunkowo wysoka cena, tendencja do spływania i tworzenia kropli, lakier poza powierzchniami idealnie poziomymi należy nakładać bardzo cienkimi warstwami. Jeżeli zdarzy nam się taka kropla, należy poczekać, aż bardzo dobrze wyschnie (co najmniej kilka godzin!) i zeszlifować. Próba starcia niedokładnie wyschniętej kropli może się skończyć odwstaniem lakieru (tworzy elastyczną błonkę), a wtedy jedyne wyjście to zerwanie go z całej powierzchni, najczęściej z wszystkim, co przykleiliśmy pod spodem...
Inne przykłady prac z zastosowaniem szklącego Renesansu:





11 komentarzy:

  1. Lakier jak lakier (choć faktycznie dobry :)) ale to pudło z delfinkiem, ech...

    OdpowiedzUsuń
  2. W myśl zasady "nieważne czym, ale jak" ;) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy da się nim malować aerografem, oczywiście dużą dyszą, bo jest gęsty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie używałam nigdy aerografu, więc nie wiem. O ile w ogóle aerografy nadają się do nakładania lakierów, to sądzę, że i ten można by w ten sposób zaaplikować. Lakier nie jest szczególnie gęsty, zwłaszcza jeśli mamy świeżo otwarte opakowanie.

      Usuń
    2. Do lakieru nadają się jak najbardziej. Tylko dysza musi być odpowiednio duża. Niestety aerografy mają dysze do rozmiaru 1.0, więc przy tej lepkości raczej nie da się...
      Chyba trzeba będzie poeksperymentować z małym pistoletem malarskim.
      Sposób natryskowy jest o tyle lepszy od malowania pędzlem, że eliminuje smugi.
      Do malowania piór wiecznych, jakie ostatnio robię w drewnie idealnie się nadaje.
      Szukłem odpowiednio twardego lakieru i chyba ten będzie odpowiedni.
      Dziękuję. :)

      Usuń
  4. Ja właśnie kupiłam ten lakier i niestety muszę stwierdzić, że przy każdej próbuje lakierowania po paru minutach straszliwie pęka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dziwne - nie zdarzyło mi się nigdy, żeby ten lakier popękał. Na jakie podłoże go nakładasz?

      Usuń
  5. Robię ozdoby z masy solnej, maluję farbami akrylowymi, czy ozdabiam techniką decoupage, potem lakier akrylowy do drewna, czy nawet taki w spray'u, na juz dawno wyschnięty nakładam i po paru minutach mega masakra :/ na farbę bezpośrednio czy na serwetkę to jeszcze gorzej. Ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej,czy jesteś pewna, że ten lakier i inne produkty renesansu nie pożółkną w czasie? Bo opinie są strasznie różne, a ją używam wielu produktów tej marki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak "inne produkty" Renesansu, bo innych lakierów nie używam. Lakier szklący według moich obserwacji nie żółknie, chociaż niewiele mam z nim prac białych, na których można by to idealnie ocenić. Na czymkolwiek kolorowym, nawet w jasnych kolorach, nie zauważyłam żółknięcia.

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń